Jump to content

Ian

Members
  • Content Count

    271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Ian last won the day on June 11

Ian had the most liked content!

Profile Information

  • Gender
    Male
  • Location:
    USA

Recent Profile Visitors

278 profile views
  1. Polemizowałbym z tym (i tylko z tym) zdaniem... Z prostej przyczyny: Uważam, że technologia komputerowa postępuje cały czas do przodu również dlatego, żeby maksymalnie ułatwić każdemu (nie tylko początkującemu) użytkownikowi, korzystanie z komputera, ogólnie mówiąc. Tak więc wszelkiego rodzaju konfiguratory są po to, by ułatwić, a co za tym idzie - przyśpieszyć daną czynność. Sprowadzanie ich do roli wózka inwalidzkiego dla niepełnosprawnych jest nieporozumieniem. Chwała znawcom "skomplikowanych configów w formacie XML". Lepiej znać, niż nie znać. To fakt niezaprzeczalny, ale czymże jest konfigurator? Prostym interface'em, służącym da komunikacji człowiek-komputer, jak mysz, czy interface graficzny. Czy ktoś jeszcze podważa ich przydatność, jak to miało miejsce kilkadziesiąt lat temu?
  2. Nie twierdzę, że nie. Po prostu nie wiem. Nie zauważyłem, żeby psuł config. Przypominam sobie, że tak samo mówiono na początku o Clover Configuratorze. Tak naprawdę wiele nie robiłem - wygenerowałem jedynie numery i identyfikację. Tylko tyle potrzebuję. Mój sprzęt pracuje natywnie i nic poza w/w nie muszę ustawiać. Wszystko działa bez pudła. Brak grafiki rzeczywiście wygląda ubogo. Przyzwyczaiłem się... W wolnej chwili popróbuję z innymi sprzętami.
  3. Pobrałem z netu OC Configurator i odpaliłem. Poszło wszystko z kopyta, ale nie dziwi mnie to, bo na moim kompie wszystko idzie bez jakichkolwiek ustawień... ;)
  4. No to sytuacja nieco się przejaśniła. Może trzeba będzie pomyśleć o postawieniu OC. Przynajmniej w celach edukacyjnych...
  5. No właśnie... Interesują mnie te plusy, o których piszecie. Jakie to plusy? A może są i minusy? Jakie? Skoro Admin zaproponował dyskusję, to może ktoś odpowie na te pytania, bez podawania linków... Google ma i zna, każdy.
  6. Tę bibliotekę mam na dysku niesystemowym, w dodatku Fusion. Od dawna, gdy jeszcze było iTunes (nawet katalog tak się nazywa). Trzymałem audiobooki jako muzykę, choć wówczas była w iTunes specjalna opcja dla audiobooków, która jednak bardzo szwankowała - audiobooki mnożyły się na ekranie, jak króliki, co nie występowało w muzyce. Jak już się zorientowałeś, iTunes Library mogło być w dowolnym miejscu, tak jak Music teraz, a więc załatwiało to (i załatwia nadal) sprawę wielkich rozmiarów zbiorów. No a teraz aplikacja Books nadal jest niedopracowana. To już nie tylko brak łatwej możliwości przeniesienia zbioru książek na inny dysk.. Głównym problemem jest to, że audiobooki podzielone na rozdziały "czytają" się od sasa do lasa, np. rozdział jedenasty po rozdziale trzecim, a piąty po czterdziestym. W Music ten problem nie występuje. Oczywiście wszystko zależy od pochodzenia audiobooków. Generalnie uważam, że nowe systemy od Apple są coraz gorsze, coraz mniej dopracowane, pomimo szeregu bet, publicznych i deweloperskich, a także częstym (do znudzenia) upgrade'om. I mówiąc kolokwialnie wytartym sloganem: Apple schodzi na psy. Niestety, alternatywy na horyzoncie brak...
  7. Przenieś do Music. Ja tak trzymam 700GB audiobooków.
  8. I mógłbym wymienić jeszcze wiele innych złodziejskich firm. Ale skoro oni tak robią, to oznacza, że wszyscy tak powinni? pisowskie myślenie...
  9. Ha ha ha. Tutaj pomysł ukradli i dopiero później go sprzedają.
  10. Ian

    Partycja NTFS

    Tuxera działa.
  11. Dlatego użyłem spolszczonego słowa "volumen", nie chcąc, jak @reyder, pisać "wolumin". Ktoś mógłby pomyśleć, że mówimy o książkach...
  12. Przed chwila zrobiłem sobie backup w Time Machine mojej testowej Cataliny. Co ciekawego: Backup robi sie bezproblemowo, tak, jak do tej pory, ale w backupie sa teraz trzy volumeny (jak słusznie poprawia nomenklaturę @reyder): volumen systemowy 'NN' z podkatalogami: System i EFI-Backups, volumen z danymi 'NN - Data' z podkatalogami: Users, System, Applications i Library oraz volumen 'Recovery' z podkatalogiem zawierającym pliki potrzebne do odzyskiwania systemu, m.in. BaseSystem.dmg. Dysk do backupu formatuje sie, jak poprzednio, w macOS Extended (Journaled).
  13. Bo tez nie specjalnie wiem, jak Ci to wyjaśnić... Zamieszczę wiec fragment zwrotu "diskutil list": Gdzie Liteonit to nazwa jaka nadałem dyskowi. Wszystko rozgrywa sie wewnątrz Kontenera APFS.
  14. Sa to partycje wirtualne. Widać je, ale każda z nich ma rozmiar całego dysku, choc miejsce użyte jest rożne, miejsce wolne juz jest takie samo. Nie wpływałem na ich rozmiar, z obawy ze rozwale cały system. "Partycje" sa tworzone podczas instalacji i bez wpływu użytkownika. Myślę, ze w finalnej wersji one znikną. W ostatniej becie partycja - Data nie jest juz widoczna na pulpicie i w Finderze, można ja zaobserwować w DiskUtility i innych narzędziach dyskowych, choc w poprzednich betach widać ja było wszędzie. Jednak jak wcześniej pisałem, w innych systemach dysk ten jest widziany jako dwie partycje.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.