Jump to content

Smartek

Members
  • Content Count

    98
  • Joined

  • Last visited

Profile Information

  • Gender
    Mężczyzna (Male)
  • Location:
    Łódź
  • Interests
    Prawo, Postępowanie Egzekucyjne, IT, Terrarystyka, Kulturystyka

Recent Profile Visitors

354 profile views
  1. Podkusiło mnie, żeby sprawdzić raz jeszcze. Wymazałem dane tego samego dysku, formatując ją tym razem zamiast do macOS Extended zrobiłem APFS. Instalacja przeszła poprawnie z flagami: -v dart=0 darkwake=0 -gux_nosleep radpg=15 Wersja w SMBIOS zmieniona ręcznie na iMac1 3,2 z 12,2. Czy to coś zmienia? Jeżeli nie to dobrze. Ale pojawił się kolejny problem, a mianowicie "randomowe freezowanie". Guglałem za podobnymi przypadkami i widzę, że często zdarzają się takie chwilowe zamrożenia, np. tutaj. Czy to może być wina któregoś kexta z mojego konfigu? Jeśli tak, to którego? W trakcie uruchamiania systemu z -v dojrzałem też i udało mi się ustrzelić komunikat od WEG - jak na zrzucie. Co i gdzie mam dokładnie zmienić według jego zalecenia?
  2. Po kilku kolejnych próbach instalacji pozwoliłem sobie utworzyć nowy wątek, bo odnoszę wrażenie, że stary jest "nie na temat" i mało ludzi do niego zagląda, a być może ktoś tutaj wpadnie na jakiś pomysł i/lub z Google'a czy wyszukiwarki forumowej. Mój sprzęt to Gigabyte H61MA-D3V, i7-3770 (Ivy Bridge), Radeon HD7770. Dokładnie na tym samym konfigu Mojave 10.14.4 rok temu zainstalowałem bez żadnych problemów po drodze, więc tym bardziej dziwi mnie obecna sytuacja. Jedyne co się zmieniło to wersja macOS - końcówka numerka, obecnie 10.14.6, pobrany z AppStore na macOS w VirtualBox i odtworzony na pendrive poleceniem createmediainstall oraz zmieniła się wersja UniBootX'a (wcześniej działał z wersją wydaną dokładnie 24 kwietnia 2019 roku - czy ktoś z Was posiada może kopię tegoż?). Warto dodać, że podejmowałem także próby instalacji najnowszej wersji Cataliny, odtworzonej dokładnie w ten sam sposób i efekt końcowy był identyczny. Dla pewności powróciłem do Mojave. Co do ustawień BIOS to: - wyłączone: wirtualizacja, CSM, SecureBoot (próbowałem zarówno opcji Other OS, jak i Windows 8 ), - włączone: Execute Disable Bit, EHCI, XHCI, - dyski SATA AHCI Czego próbowałem: 1. Konfig od Z68 2. Konfig od Z77 3. Dopisuję każdorazowo radpg=15 dla mojej GPU, warianty ON/OFF jeśli chodzi o Kernel PM (choć raczej u mnie zbędny), AppleRTC, AppleIntelCPUPM, 4. SMBios z wersją ustawioną na 12,1 (przy Mojave dochodziła konieczność stosowania flagi -no_compat_check, inaczej nie bootuje), 13,1, 13,2, 14,1. Powyższe warianty przetestowałem na multum sposobów, czyli np. zaznaczone któreś "binaries patches" + konfig z68 + różne wartości w SMBios. Przeszedłem przez około osiem prób instalacji, każdorazowo wymazuję cały dysk SSD, na którym chcę zainstalować macOS, weryfikuję jego poprawność przez "Pierwszą pomoc". Instalator działa jakieś 15 minut, pod koniec, gdy zostają około 2 minuty instalacji, pojawia się czarny ekran z białymi napisami, które ciężko przeczytać, ale raczej nie ma tam "failed" czy "error". Komputer się restartuje, wybieram wówczas już instalację z HDD i proces kończy się na DWA RÓŻNE SPOSOBY: 1. Albo startuje szary ekran z logiem jabłka (czasami pojawiają się minuty do końca), pasek szybko dochodzi do połowy, po czym otrzymuję komunikat jak na zrzucie ekranu - "nie można było znaleźć zasobów instalatora" LUB "nie można było ukończyć kopiowania plików" - przy czym odnoszę wrażenie, że sytuacja jest zupełnie losowa, 2. Albo startuje czarny ekran z logiem jabłka, pasek idzie wolniej, pojawia się informacja, że pozostało około 12 minut, stoi około minuty, po czym pasek postępu przyspiesza i sytuacja jak w punkcie pierwszym. Próbowałem również zmieniać wersje iMaców w SMBios oraz innych konfigów (nawet Haswella, bo już mi ręce opadały) na tym etapie, gdy instalacja ma już "pójść sobie dalej" po wyborze HDD, a nie pendrive'a instalacyjnego właśnie, ale bezskutecznie, bo każda próba kończy się komunikatem jak wyżej. Czy ktokolwiek ma pojęcie o co może chodzić? Jestem zdania, że wszystkiemu winna jest nowsza wersja UniBootX'a, czy jest to w ogóle możliwe? A może wersja nowsza niż 10.14.4 stwarza mi tu problemy? Nie pamiętam, który konfig działał mi dawniej, ale jeżeli dobrze pamiętam to od zawsze miałem tylko "-v radpg=15" i bodajże konfig z77 lub z87 i to dokładnie na tej samej konfiguracji sprzętowej i z instalacją żadnych cyrków nie było. Flagi, które testowałem dodatkowo (wszystkie naraz i wybiórczo kilka sztuk na różne sposoby): -v darkwake=0 -gux_defer_usb2 -gux_no_idle -radpg=15 dart=0 darkwake=0 Macie jakieś pomysły co może być nie tak? Bo odnoszę wrażenie, że przerobiłem temat w każdą stronę. Szukałem podobnych komunikatów, ale praktycznie nic w sieci o tym nie ma, również na naszym forum.
  3. Zgłupiałem zupełnie, z Mojave taka sama sytuacja. Jakieś pomysły o co może chodzić?! BIOS z pewnością ustawiony poprawnie, próbowałem na konfigach z87, z77 i z68. Kernel PM włączony i nieaktywny. Rok temu wszystko działało na tym konfigu.
  4. Przebrnąłem, ale niestety najpierw instalator przechodzi cały, reboot, później uruchamiam macOS już z jego partycji. Na sam koniec informacja jak na zrzucie poniżej.
  5. Gdzie macOS pobierał instalacje z AppStore? Muszę odnaleźć Catalinę, za trzecim razem pobrało 🤪 Gdyby ktoś szukał i trafił z wyszukiwarki: Pobrane instalatory znajdują się w \Applications\, wystarczy wejść w terminalu przy użyciu komendy: "cd \Applications\". Poleceniem "ls" możemy wyświetlić w terminalu zawartość folderu. Pobrana w ten sposób instalacja ma rozszerzenie .app. Reszta z wykorzystaniem poradnika dotyczącego odtwarzania pendrive'a bootowalnego drugą metodą (nie przy użyciu Disk Makera).
  6. Ahhhh, póki co rozwaliłem całą partycję z Maciem, bo kliknąłem FileVaulta, który zawisł w trakcie, a nie dysponuję żadnym pendrivem z instalką Mojave. Pobrałem Mojave i zamontowałem go w VirtualBoxie pod Windowsem. Właśnie pobieram Catalinę i będę próbował przygotować z nią instalacyjny pendrive i zainstalować na tamtej partycji... Dam znać za jakiś czas jak moja dalsza walka z konfiguracją, zgodnie z Twoimi radami z ostatniego posta :-). -edit- Ahh, kłody pod nogi wciąż, wywalił się ten Software Update - pasek nie doszedł do końca, mimo, że ściągnięto 8,26GB z 8,26 ;).
  7. Ok, na razie siedzę na nim około 20 minut i wszystko jest okej - działa sleep i wake, ethernet, dźwięk. Za wyjątkiem chwilowych freezów losowych aplikacji. Ma takie momenty, że "aplikacja nie odpowiada", trwa to dosłownie maksymalnie minutę, jak się odmraża to system po kolei "klika" te rzeczy, które próbowałem robić w trakcie freeza i zaczyna normalnie chodzić. Przed chwilą miałem tak z apką Telegrama (w trakcie), później po uruchomieniu Chrome'a zajęło mu trzydzieści sekund... To chyba nie tak powinno działać. 1. Są jakieś logi aplikacji albo jakoś inaczej dałoby się to sprawdzić? Przyznam, że na tyle irytujące, że ogólnie używanie haca mija się z celem. 2. Czy da się ustawić, żeby więcej wyjść dźwięku było aktywnych jednocześnie? Pod jedno wyjście mam jackiem głośniki 2.1, pod drugie bazę od bezprzewodowych słuchawek. Pod Windowsem bez "grzebania" dźwięk podawany jest na oba, a jak tutaj? 3. Czy wszystkie bootargsy z poprzedniego zdjęcia są potrzebne i co każde z nich oznacza? Znam tylko -v, radpg=15 oraz -no_compat_check. Czy jest gdzieś spis pozostałych? Czy na pewno muszę zaznaczać w binaries patch ACPI oraz Kernel PM? 4. Jak usunąć niepotrzebne wpisy przy bootowaniu? Mam "windows boot manager" jako drugie UEFI ze starego dysku HDD podpiętego jako magazyn na pliki. Próbowałem pod windowsem przez linię komend (bcdedit), z tego miejsca zniknęły i bcdedit już ich nie widział, ale mimo wszystko uparcie w BIOS-ie widnieją :-(.
  8. OK, więc na razie odpaliłem na konfigu od Z86 raz z parametrami jak na zdjęciu oraz oczywiście dopisałem jeszcze -no_compat_check. macOS uruchomił się, ale bardzo wolno chodził, w efekcie jak chciałem opróżnić kosz to zawisł na dłużej, najpierw zniknął dolny "pasek zadań", totalne przycięcie - mogłem poruszać wyłącznie kursorem, później zginęła górna belka, a na samym końcu tapeta i nastała ciemność. Poczekałem parę minut, kursor nadal "chodził", ale komputer generalnie do zamknięcia siłą. Dlaczego tak? Jakiś pomysł? Może któryś bootargs coś takiego powoduje? A zaraz będę walczył ze zmianą Windowsa na AHCI.
  9. Sprawdzę wszystkie rady dzisiaj. W pierwszej kolejności wrócę do Z68 i sprawdzę czy wszystko działa jak powinno. Wtedy spróbuję walnąć aktualizację - jak nie przejdzie to pobiorę instalkę i przygotuję pendrive Cataliny, coby zrobić to na macOS, bo te Windowsowe z TransMac mi nie działały. Jeżeli przejdzie to przeniosę clovera na HDD - czy mógłbym Cię prosić o linka do poradnika jak to zrobić? Sam go używałem jakiś czas temu, a teraz nie mogę na forum namierzyć. Aha, Windows mi przestał działać (restart), gdy nie przestawię z AHCI na IDE...
  10. Dziękuję za Twoje starania. Już sam nie wiem co jest grane - zajrzałem do BIOS-u i miałem IDE. Po zmianie na AHCI, w momencie gdy powinien zniknąć tryb "verbose" i zacząć wyświetlać się logo Apple z paskiem postępu, komputer się RESTARTOWAŁ. W akcie desperacji przywróciłem jakiś starszy profil z BIOS-u, który kiedyś sobie stworzyłem. Jedyne co w nim zmieniłem to przestawiłem VD-t z powrotem na Disable i zamiast Windows 8 wybrałem Other OS upewniając się, że SecureBoot pozostało na Disable. Ponownie sprawdziłem na konfiguracji od Z87. I co? Wystartował za pierwszym razem tylko z radpg=15 i zaznaczonym KernelPM. Ethernet śmiga (piszę właśnie spod maca), dźwięku nie sprawdzałem, ale USB 3.0 działa i drugi monitor też. Jakieś przemyślenia na ten temat, bo zgłupiałem zupełnie? Fajnie, że działa, ale to trochę chore... Btw. Preferencjach systemowych w Uaktualnieniach widnieje Catalina 10.15.4 i przycisk "Konwertuj teraz". Czy aktualizacja w taki sposób zadziała czy nie warto ryzykować? No i skoro wszystko działa to czy mam jeszcze grzebać w tych konfigach? Nie wiem czy to normalne, ale zauważyłem, że raz na kilka minut zmienia się kursor na "ładuję" i trwa to do minuty czasu, przez ten czas nic nie odpowiada.
  11. Niestety, w takim przypadku znowu przekreślone kółko jak na poprzednim zdjęciu
  12. No i niestety, przy zmianie bazowego konfigu od Z68 otrzymuję komunikat: "This version of Mac OS X is not supported in this platform!". Przy ręcznej zmianie na 13,1 otrzymuję coś takiego jak na zrzucie. Kurczę, co się stało? Dodatkowo mam pytanie: ISCT, XHCI, EHCI, VTd, Port 60/64 Emulation w BIOS-ie mają być włączone czy wyłączone?
  13. Tak, zawsze zmieniałem nazwę pod nazwę płyty - w przeciwnym razie nigdy uniboot nie widziałby żadnej partycji macOS (w tym instalacyjnego pendrive'a). W takim razie sprawdzam od razu konfig z Z68 i za parę minut dam znać.
  14. Gdybym mógł porównać to nie byłoby problemu, bo po prostu bym sobie podmienił na stary. Straciłem tę wersję, którą miałem na pendrive'ie, a nie zdążyłem jej przenieść na HDD, żeby tak macOS sobie startował... 1. Używałem zawsze konfiguracji od "4 Haswell Z87" i nigdy nie było problemów. 2. Nie wiem nawet gdzie to się patrzy, na poprzednim UniBootX jedyne parametry, które ustawiałem to: -v radpg=15 i KernelPM, działało wszystko - USB, ethernet, sleep. 3. "USBInjectAll.kext" jest taki folder z kextami w EFI\CLOVER\OEM\4 Haswell Z87\kexts\Other, więc raczej tak. Da się jakoś to potwierdzić mając zabootowanego UniBoota? Zaraz zerknę z tym configiem, który podlinkowałeś. Jakieś pomysły do tego czasu?
  15. Mam trochę czasu i chciałem powrócić do zabaw z macOS. Całość leżała zainstalowana i skonfigurowana pod Gigabyte H61. Jedyne co zmieniłem to nowy pendrive z najnowszą wersją forumowego CloverBootX'a. Problem jest taki, że prawdopodobnie nie działa mi żadne USB - kursor stoi w miejscu, kursor od pisania miga, ale nie mogę nic wpisać. Klawiatura i myszka są pod jednym odbiornikiem USB Unifying od Logitecha - próbowałem też z drugim i drugą myszką, objaw ten sam. Skoro zupełnie nic innego się nie zmieniło to wnioskuję, że winny jest Clover. Co mogło się zmienić, że USB przestały działać?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.