Jump to content

Estrax

Members
  • Content Count

    1174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    35

Posts posted by Estrax


  1. Co można zrobić więcej na Macu za 38000 w stosunku do jakiegoś HP za 8000zł? Odpowie ktoś sensownie?

    Kilka pozycji na start:

     

    1) Będę mieć sprzęt z przyzwoitą wagą i rozmiarami, a nie kolejną krowę DTR.

    2) Będę mieć sprzęt, który jest w stanie pracować na baterii dłużej, niż te 3-4h.

    3) Uruchomię oprogramowanie dedykowane systemowi macOS bez poświęcania miesiąca na dopracowywanie configu (i DSDT w przypadku laptopa).

    4) Będę w stanie korzystać z przyzwoitego trackpada z obsługą gestów, zamiast targać ze sobą myszkę, która nie jest szczytem wygody, gdyż touchpady w innym sprzęcie to porażka.

    5) Będę dysponował w pełni działającym thunderboltem, który nie ma problemu z hot plugiem, jak w przypadku wielu sprzętów od HP.

     

     

    Co do reszty Twojego posta, polecam przeczytać moje wcześniejsze odpowiedzi.


  2. (drugi post, gdyż maksymalna ilość cytatów per post została przekroczona)

     

    Inna kwestia ile sobie Apple życzy za dodatki, ja też uważam, że przesadza, ale co zrobisz? Chcesz pracować na macOS na notebooku, płacz i płać.

    Dokładnie tak. Normalna polityka cenowa firmy. Nikt nie zmusza do korzystania z ich rozwiązań.

     

    Wspomniany to dysk SSD i ceny, proszę nie porównywać tego SSD do najtańszego TLC, w MBP są jak kojarzę konstrukcje na MLC, a żeby być uczciwym w porównaniu, trzeba by porównać też do MLC, np Samsunga 970 Pro (EVO się tu nie łapie).

    Tak, SSD w MacBookach to MLC, stąd wypadałoby je porównywać do Samsunga 970 Pro.

     

    Ja mam osobiście wielki żal, że tak bardzo lutują sprzęt. Nie widzę powodu aby nie móc zrobić w tych samych gabarytach komputera z wymiennym RAM i dyskiem SSD na M.2.

    Mam dokładnie to samo odczucie. Bardzo chętnie zobaczyłbym na rynku model, który łączy możliwość rozbudowy i przyzwoite chłodzenie z np. genialnym trackpadem. Nawet w ramach form factor 17" retiny. Taki sprzęt znalazłby z pewnością dużą gamę odbiorców, ale i pewnie nie byłby wymieniony za rok na nowy, co jest teraz w aktualnej polityce Apple.

     

     

    Zdziwił by się motywacją ludzi składających haMaci (hackintoshe). Większość ludzi składa je dlatego że może mieć sprzęt jaki NIE może dać im Apple, a nie dlatego że ich nie stać. Zobacz w zielony link z mojej stopki, ten komputer powstał nie po to aby wydać mnie, ale po to, że ktoś potrzebował naprawdę najmocniejszego sprzętu działającego z macOS, który pozwolił by wsadzić 2 x GTX690 (ekwiwalent 4xGTX680). Do którego obecnie i w przeszłości produkowanego Macintosha można/można było wsadzić 4 x VGA?

    Dokładnie tak. Sprzęt, z którego aktualnie korzystam, jest często znacznie droższy, niż ten oferowany przez Apple - ale Apple nie jest w stanie dostarczyć mi konkretnych konfiguracji, które są mi potrzebne, stąd jestem zmuszony stawiać haMaczki.

     

    Szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę użeranie się z configami i stracony czas, to wolałbym zamówić gotowca i mieć go dostępnego od razu po wyjęciu z pudełka, zamiast spędzać wielu godzin na dopracowywaniu configów. Ot kwestia dostępności stosownych konfiguracji (a raczej jej brak).


  3. Tyle że te wszystkie EVO/PRO w produkcji kosztują mały procent tego ile później za to się "chce".

    Tyle, że koszta produkcji nijak się mają do kosztów procesów wokół produktu. Ktoś musi wykonać procesy inżynieryjne, przygotować (i rozwijać) oprogramowanie, ktoś musi to sprzedać, ktoś musi to odpowiednio wypromować. To nie jest specyficzne dla Apple - takie koszty ponoszą wszystkie firmy. Wszystkie firmy, które chcą zarobić, działają w taki sam sposób. A tak podchodząc do tego samego problemu, jakoś nikt nie psioczy, że ciuchy w sieciówkach po 50-300 pln to ubrania, których cena detaliczna w krajach azjatyckich nie przekracza $1-5... albo, że cena chleba w sklepie/piekarni zawiera stosowną marżę, a nie jest to sprzedawane po kosztach produkcji. Idealny przykład hipokryzji.

     

    Mówi się tyle o światowym kryzysie, o wykorzystywaniu zasobów Ziemii na maxa. i że... gospodarki stoją... Jak one mają jechać do przudu w chwili w której 3/4 świata nie stać na choć by nowego laptopa za ot by 5000zł?

    Po to są towary premium, jak chociażby te od Apple (przynajmniej pod względem ceny, gdyż jakość, mimo, że solidna, to już jednak nie aż tak bardzo premium), jak i są alternatywy od innych producentów, które to idzie nabyć w okolicach tysiąca PLN, np. konsumenckie modele Lenovo. Nikt nie zmusza do wyboru jednego, czy drugiego.

     

    Ja tu nie mówię o Europie, USA i podobnych.

    I błąd. To akurat główne rynki (nie licząc jeszcze rynku wschodnioazjatyckiego) sprzedaży większości elektroniki i usług z nią związanych.

     

    Wspomniał któryś z kolegów - inwestycja wraca się. No ok, ale... "towar" do firmy można wozić tak samo zarówno busem za 5000zł jak i busem za 150.000zł.

    Siedzę trochę w PC i nie widzę różnicy między pracą na klasycznym laptopie z Windows a laptopie z MacOS.

    To jeśli nie widzisz różnicy, to jaki jest sens tej dyskusji? Ja akurat, spoglądając na konkretne parametry, różnicę widzę - i to kolosalną.

     

    Dlaczego zatem mam wydawać kilka tysięcy złotych na odpowiednią pamięć RAM w chwili w której ta sama pamięć kosztuje kilka razy mniej ???

    Nikt Cię nie zmusza - możesz kupić towar innego producenta. Z całym szacunkiem, ale np. Bentley ma w głębokim poważaniu, że ktoś stwierdzi, że VW Passat jest kilkadziesiąt razy tańszy, a też jeździ. Polecam jednak dokształcić się w temacie ekonomii, gdyż tam bardzo dobrze wyjaśnione są takie zagadnienia, jak marża, zysk, dochód, koszty. Apple to nie instytucja charytatywna, a globalna firma zatrudniająca ponad 130 tysięcy ludzi.

     

    Mercedes już udowodnił że LOGO to nie wszystko. Drugim udawadniaczem jest VW bo... tak naprawdę te ich nadprzeciętnie drogie Audi z Dieslem pod machą to skarbonki bez dna. Cóż to takiego więcej można zrobić na pamięci RAM za 5000zł w sosunku do pamięci za 2000zł?

    Jakie w takim razie posiadasz produkty klasy premium? Wydaje mi się, że takowych nie masz, przez co z nich nie korzystasz, dlatego też nie rozumiesz sensu ich istnienia. Z drugiej strony, nie rozumiem, dlaczego nie narzekasz, że takie sklepy jak Biedronka/Lidl/Tesco doliczają dość wysoką marżę do produktów oferowanych w sklepach, przecież jako przeciętny konsument odczuwasz to znacznie bardziej, niż te kilka tysięcy różnicy przy cenach produktów Apple.

     

    Osobiście posiadam już 3,5 letniego HP 8470p. Kosztował około 5000zł. Ma na pokładzie (rozbudowany z czasem) i7-3720QM i 16GB DDR3-1600.

    Gdy mój 8470p w podstawie z 4GB RAM i i5-3320M kosztował 5300zł - jakiś tam MacBookPro (bo mowa o linii biznesowej) kosztował trzy razy tyle.

    Dzisiaj, oba modele po 4,5 latach od premiery nabywamy (używane) na OLX za około 1200-1400zł .

    Oba komputery mają bardzo podobną specyfikację (grafika HD4000, 2GB dla grafiki, max. 16GB DDR3-1600, SATA3, AMOLED, 1600x900 itp. itp.)

    Cóż to takiego MOCNIEJSZEGO można zrobić na Macu który w podstawie kosztował trzy razy tyle co biznesowy HP???

    Chodzi o wydajność MacOS'a w stosunku do Windows?

    Nie wiem gdzie kupujesz te MacBooki Pro 15 early/late 2013 po 1200 pln, ale z pewnością nie są to modele nadające się do dalszego użytkowania. Pewnie mowa o modelach bez dysków lub z uszkodzonymi płytami głównymi. Za nadający się do użytkowania egzemplarz trzeba aktualnie dać co najmniej dwa razy tyle.

     

    Poza tym, istnieje znacząca różnica między piętnastoletnim VW Passatem a np. nowym Rolls-Royce Sweeptail. Produkty z tej samej półki co Apple, kosztują też tyle samo (lub i więcej). Za ostatniego Latitude w max konfiguracji zapłaciłem wręcz o 20% więcej, niż za MacBooka Pro w max konfiguracji.

     

    Oba komputery mają bardzo podobną specyfikację (grafika HD4000, 2GB dla grafiki, max. 16GB DDR3-1600, SATA3, AMOLED, 1600x900 itp. itp.)

    Od kiedy to do laptopów biznesowych lądują AMOLEDy, czyli OLEDy produkcji Samsunga? Szczególnie, gdy spojrzymy na modele z roczników 2012-2013.


  4. Turingi nie są wspierane w ogóle - ani przez systemowe drivery, ani przez web drivery.

    Polecam czytać ze zrozumieniem. Jasno napisałem, że:

     

    Webdrivery są konieczne, by odpalić Maxwelle, Pascale i aktualne Turingi.

    co jednoznacznie potwierdza, że nie ma wsparcia dla tych układów w sterownikach obecnych w systemie.

     

    Webdrivery wspierające Turingi zostały już zgłoszone do Apple, ale Apple miga się z ich podpisaniem, gdyż oczekuje od nVidii pozbycia się CUDA na rzecz wyłącznie Metal2. Akceptacja przez Apple jest konieczna za każdym razem, gdy dodawane są nowe układy graficzne, bądź gdy wychodzi nowa wersja systemu (przeskoki między tzw. "major releases", czyli 10.13 -> 10.14; aktualizacje w obrębie jednej wersji systemu, np. 10.14.0 -> 10.14.1 nie muszą być dodatkowo podpisywane przez Apple) - dlatego też ostatnie podpisane przez Apple webdrivery wspierają układy do rodziny Volta włącznie.


  5. Mam dokładnie taki sprzęt - rMBP15 z i9, 32 GB RAM, Vega 20 i 4 TB SSD - i wcale nie uważam, żeby był przesadnie drogi, jednakże dla mnie to inwestycja, nie wydatek - jest to dla mnie urządzenie do pracy, dlatego to po prostu na siebie zarabia i bardzo szybko się zwraca. Analogiczny sprzęt, czy to Thinkpad, czy laptop od Della (np. Latitude czy Precision), potrafi być nawet i o 25% droższy (nawet ponad $8k, gdzie tutaj mamy do czynienia z $6.6k w max konfiguracji).

     

    Osobiście uważam, że Apple z cenami nie przesadza. Ot celuje w konkretną grupę klientów, których na taki sprzęt stać, przez co zainwestują oni też w inne produkty tej firmy i związane z nimi usługi. Typowa maksymalizacja zysków. Mimo narzucania wysokiej marży, klientów nie brakuje - i dopóki znajdzie się grupa ludzi gotowa tyle płacić, dopóty będą takie ceny. Może na rynku Polskim takie ceny są wysokie, ale i przykład jest niereprezentatywny, gdyż przytoczona tu osoba kasjera w markecie po prostu nie jest grupą docelową. Równie dobrze, moglibyśmy rozważać brak zasadności cen Maybachów przy zarobkach nauczycieli w Polsce, podpierając się przykładem, że piętnastoletni Passat z Niemiec też spełnia swoje zadanie, a kosztuje znacznie mniej :P

     

    Na dobrą sprawę, w zachodniej Europie, biorąc pod uwagę statystycznego obywatela, taki sprzęt to około dwie miesięczne pensje, a w niektórych miejscach w USA to nawet nie jest pół pensji. Nadal uważam, że nie jest to wysoka cena - ot statystyczny mieszkaniec wschodniej Europy zarabia mało.

     

    Widać że potaniały dyski i to bardzo. Ja kupiłam kilka dni temu Goodrama CX400 500GB za 1/4 tego co chcieli za to jeszcze rok temu. Nie zmienia to jednak faktu że Apple daje równo po bandzie. Sprzęt dla wybrańców? Widocznie tak.

    Ale ten SSD to kompletnie nie ta kategoria. Porównywać trzeba modele, które mają porównywalne osiągi - czyli w tym przypadku np. Samsungi 970 Evo/Evo Plus/Pro.


  6. i mam problem ze zrozumieniem na jakiej podstawie #314TeR dopasował SABERTOOTH P67 do nazwy Sandy Bridge Z68.

    Chipsety P67 i Z68 są dość podobne (główna różnica na niekorzyść P67 to brak wsparcia dla iGPU, a co za tym idzie brak wsparcia dla QuickSync) i oba należą do generacji Sandy Bridge - stąd też config dla nich będzie podobny. UniBootX zawiera ogólne configi dla mobo z danej generacji, stąd też dopasowanie P67 -> Z68.


  7. @Estrax, czyli Vega 48 nie warto?

    To wszystko zależeć będzie od ceny. Mimo wszystko, podejrzewam, że Vega48 będzie dostępnym układem tylko dla Apple, tak jak w przypadku Vega20.

     

    Myślisz, że Sapphire RX 590 NITRO+ 8 GB to dobry pomysł?

    Czy lepiej coś innego?

    To zależy od oczekiwanej wydajności - mimo to, bardziej celowałbym w Vega64, gdyż cena za Vega48 pewnie będzie podobna do jej "większego" krewnego.

     

    Vega 48 będzie szybsza niż RX580. Miałem okazje testować ostatnio Vega 20 w MacBooku i jest ona niewiele wolniejsza w OpenCL od RX580.

    Owszem. Vega 20 radzi sobie niemalże tak samo dobrze jak RX580 (przynajmniej w OpenCL). Vega48 wydajnościowo powinna być jakieś 15-20% wolniejszym układem od Vega56, czyli wciąż blisko o połowę szybsza od RX580.

     

    @314 uważasz że warto poczekać na Vege 48?

    @Estrax pisze, że "Vega 48 to z dużym prawdopodobieństwem ten sam układ co Vega 56 i Vega 64, tylko z zablokowanymi CU".

    Czy kultura pracy nie będzie podobna do Vega 64? I problemy z nią związane?

    Problemy (takie jak m.in. coil whine) zostaną, jednakże kultura pracy będzie ciut lepsza, gdyż układy montowane w urządzeniach Apple poddawane są "kastracji" energetycznej - znając życie, pewnie w rzeczywistości do czynienia będziemy mieć z Vega56 z zablokowaną częścią CU i na zbitych zegarach, aby ilość wydzielanego ciepła i zużywanej energii była mniejsza.


  8. Zaimplementowanie i9-9900KF i i5-9600KF wymusi na Apple użycie koderów/dekoderów video wyłącznie z dedykowanej VGA - tu AMD, ponieważ procesory KF nie mają IGPU. Zapowiada się wreszcie porządna baza sprzętowa na haMaci, oby tak samo bezproblemowa jak jest Haswell.

    Dokładnie tak - właśnie dlatego wszystkie iMaczki 21.5" dostały dGPU z MacBooków.


  9. To nie tyle odpowiednik aktualnego sprzętu, co wręcz to, że przez ostatnie ~8 lat niewiele się na tym polu zmieniło pod względem samej wydajności zegar w zegar; aktualne CPU bardzo dużo czerpią z historycznego już Sandy Bridge, który pojawił się na początku 2011 roku. Od tego czasu skoki były nieznaczne, rzędu 6-8% rocznie (zegar w zegar, per rdzeń), przez co można powiedzieć, że aktualne CPU są ledwo dwukrotnie szybsze w stosunku do tego, co było te kilka lat temu. Aktualne 4 rdzenie z Coffee Lake przebijają te Twoje dwa Xeony (mające sumarycznie tych rdzeni 8) o jakieś 10-15%, ale i są przy tym znacznie bardziej energooszczędne. Doszło do tego wiele nowych instrukcji przez co wydajność nowych CPU jest znacząco wyższa.

     

    Aby móc cokolwiek sugerować, warto byłoby poznać budżet, bo bez tego polecenie czegokolwiek będzie bardzo trudnym zadaniem.


  10. Jeśli mowa o MacPro3,1 z dwoma Xeonami i 7950, chcąc dostać coś podobnego wydajnościowo, trzeba by było celować w aktualnego Mini z i3 8100B lub iMaca z roku 2013 na i5 4570 i dokładać podobnej klasy GPU via TB.

     

    Nie myślałeś nad haMaczkiem zamiast iMaca? Dobre sztuki na Haswellu trzymają się tak samo dobrze (mimo, że powoli zaczynają wylatywać z obiegu) co iMac, a niektóre biznesówki z mobo Della (9020) czy HP (8300), i7 4770 i 16 GB RAM DDR3 idzie trafić w okolicach 1000 pln. Wydajnościowo pod względem CPU będzie nawet i ciut lepiej, a przy tym mają dość dobrą dostępność, więc z czasem można pomyśleć o upgrade RAMu do 32 GB.

     

    Nowszy sprzęt też do dorwania, ale i odpowiednio droższy (tutaj, chcąc coś więcej, celowałbym minimum w i5 8400).


  11. Możliwe że Apple wprowadzi po prostu nowe urządzenia, coś pomiędzy iPadem a Macbookiem.

    Ja bym strzelał, że MacBook dostanie ARMa (skoro te Applowe CPU wypadają podobnie co mobilny i5 ULV), a reszta zostanie po staremu.

     

     

    Czy się przyjmie? Zobaczymy jak będzie z softem. Skompilowanie samego systemu nie wystarczy, Windows też był skompilowany, ale to brak odpowiedników aplikacji X86 przekompilowanych na ARM zabił ten sysytem.

    Wtedy dostanie desktop z macOS i wrzucą na niego appki z iOS - nie wróżę sukcesu.


  12. Ten Radeon, którego zamówiłeś, to straszny staroć (rebrandowany Radeon HD5450), na dodatek niewspierany w nowszych wersjach systemu niż 10.13.x. Polecam pomyśleć o czymś nowszym, najlepiej już na minimum GCN2.

     

    Co do tego Della 990 (MT - czyli model z wysokimi profilami), jakiś czas temu odpaliłem nawet i Mojave na wypasie na nim, jednakże wrzuciłem do niego RX560, więc odpadł problem dGPU. Nie posiadam aktualnie doń konfigu, ze względu na to, że już od kilku miesięcy stoi na nim XPEnology. Myślę, że UniBootX powinien tu pomóc wraz z konfigiem pod Z68.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.